Archive for the ‘Ludzie’ Category

Kustosz zaprzecza…

piątek, grudzień 28th, 2007

Kustosz jasnogórskich zbiorów, o. Jan Golonka x zaprzecza, że był organizatorem spotkania wiceszefa sejmowej komisji ds. PKN Orlen Romana Giertycha z Janem Kulczykiem, które odbyło się we wrześniu br. na Jasnej Górze.

Paulin czuje się pomówiony domniemaniami dziennikarzy, jakie pojawiły się w tej sprawie.
- Uważam, że nawet samo już przypuszczanie dziennikarzy o jakimkolwiek moim związku z tak naświetlaną sprawą, pozostaje całkowicie bezpodstawnym kłamstwem. Takie informowanie jest więc nieprawdziwe, niezgodne z faktami i jest zwykłym pomówieniem – oświadczył o. Golonka w komunikacie biura prasowego jasnogórskiego klasztoru.

Kustosz podkreślił, że nieoficjalna informacja prasowa, jakoby mógł być organizatorem spotkania, została – nie tylko przez niego – odebrana jako próba jego „dyskredytacji wobec wspólnoty zakonnej, środowiska twórców i opinii publicznej w całej Polsce”.

Oświadczenie o. Golonki to już drugie stanowisko jasnogórskiego klasztoru w sprawie spotkania Kulczyka z Giertychem. Przed tygodniem rzecznik Jasnej Góry, o. Stanisław Tomoń, oświadczył, że ojcowie paulini nie brali udziału w tej „prywatnej rozmowie” i nie znają jej przebiegu. Wcześniej paulini odmawiali komentarzy w tej sprawie.

„Regulus” ponownie najlepszy

piątek, grudzień 28th, 2007

Tadeusz Duda, instruktor modelarstwa z Bielska-Białej trzy lata sklejał kartonowy model statku „Regulus”, za który dostał złoty medal na zakończonych właśnie mistrzostwach Europy w rumuńskiej Constancy.

Model wygrał w klasie C7A. Trawler przetwórnia „Regulus” jest złożony w skali 1:100. Model ma blisko metr długości. Bielszczanin zatroszczył się o najmniejsze szczegóły. W kajucie kapitana zmieścił… kalendarz z dziewczynami.

Przed rokiem zdobyłem z tym modelem mistrzostwo świata, teraz Europy. Jak się tutaj nie cieszyć — dodaje instruktor, który prowadzi zajęcia w klubie Ikar, działającym przy Centrum Wychowania Estetycznego w Bielsku-Białej.

Błochowiak przegrała z byłym cenzorem

piątek, grudzień 28th, 2007

Anita Błochowiak, posłanka SLD, nie będzie szefową Sojuszu w powiecie pabianickim.

Podczas sobotniego zjazdu w tajnym głosowaniu przegrała stosunkiem głosów 51:46 ze Zbigniewem Mencwalem, dotychczasowym przewodniczącym.

- Niedawno w lokalnym SLD nastąpił konflikt między starszym a młodszym pokoleniem - komentuje Anita Błochowiak. - Musiałam kandydować, gdyż wśród “młodych” nie było lidera, który mógłby liczyć na sukces. Mam nadzieję, że w ciągu 4-letniej kadencji uda się wykreować lidera, który zwycięży w następnych wyborach. Szkoda, że w mojej partii tyle się mówi o zmianie pokoleniowej, ale tak mało z tego wychodzi.
Zwycięzca, 60-letni Zbigniew Mencwal, wiceprezes Pabianickiej Spółdzielni Mieszkaniowej, a w latach 80. szef komunistycznej cenzury w Łodzi, po zwycięstwie wręczył kwiaty posłance i powiedział, że będzie z nią współpracował.

Tragiczne spotkanie kłusowników

wtorek, maj 23rd, 2000

Do Sądu Okręgowego w Nowym Sączu wpłynął akt oskarżenia przeciwko 20-letniemu Tomaszowi Ch. z Kościeliska. Mężczyzna oskarżony jest o zamordowanie kłusownika Roberta R., zarzuca się mu także nielegalne posiadanie broni i kłusowanie na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Tomasz Ch. odziedziczył sztucer po zmarłym ojcu. Broń miał u siebie nielegalnie. Korzystał z niej wychodząc na łowy. Jego ofiarami były zające, wiewiórki i lisy. W listopadzie ubiegłego roku zauważył kruka, na którego także chciał zapolować. Zabrał skrzętnie ukrywany sztucer i zapuścił się w teren. Zajęty wypatrywaniem ptaka był jeszcze na tyle ostrożny, by obserwować otoczenie. Na ścieżce zauważył jadącego na nartach mężczyznę. Nie poznał go, bowiem ten miał na głowie kominiarkę. Mężczyzna zatrzymał się i zaczął odgrażać się Tomaszowi Ch. Zasugerował między innymi, że poinformuje policję o jego kłusowniczym hobby. Dwudziestolatek był bardzo zdenerwowany zwłaszcza, że tajemnicza postać w kominiarce znała jego nazwisko. Gdy mężczyzna na nartach odwrócił się i sięgnął ręką za plecy, Tomasz Ch. obawiając się podstępu wystrzelił. Narciarz upadł na ziemię. Młody mężczyzna przeładował broń, podszedł do leżącego i strzelił mu w głowę.

Wszystko to trwało zaledwie moment. Tomasz Ch. zdjął narty swojej ofierze i ukrył je w ,Bafiowej Szopie” pod Reglami. Tam też zawlókł zwłoki. Wziął łopatę i zakopał je kilkanaście centymetrów pod klepiskiem. Dwudziestolatek wrócił do domu, umył się iÉ poszedł z kolegą na dyskotekę. Rano wrócił na miejsce zbrodni, by przy dziennym świetle zatrzeć ślady krwi na śniegu.

Żona Roberta R. zaczęła niepokoić się o męża. Od lat zajmował się kłusowaniem, więc niejednokrotnie znikał na całe wieczory, a nawet noce. Zwykle jednak był bardzo słowny i jeśli podał godzinę powrotu, to był w domu punktualnie. Feralnego dnia miał się zjawić wieczorem, tymczasem nadszedł ranek, a Roberta R. nie było. Przerażona kobieta zaangażowała w poszukiwania grupę przyjaciół, powiadomiła też policję. Na miejsce wyjechała ekipa śledcza z psem tropiącym. Szybko odnaleziono zakopane pod klepiskiem zwłoki.

Badania balistyczne wykazały, że Robert R. został zastrzelony ze sztucera Tomasza Ch. Podejrzanego skierowano na badania psychiatryczne. Biegli orzekli, że przejawia on cechy osobowości usposabiające do zachowań przedwczesnych i słabo kontrolowanych, nie na tyle jednak, by można było kwestionować poczytalność oskarżonego. On sam przyznał się do winy. Stwierdził, że przestraszył się dziwnego zachowania Roberta R. Obawiał się, że sięga on po broń, dlatego wystrzelił. Tomasz Ch. żałuje tego, co się stało. Młody mężczyzna stanie wkrótce przed nowosądeckim sądem.

Źródło: Gazeta Krakowska Data: 2000-05-23